Postanowiłam, że najwyższy czas rozstać się z tym blogiem. Skończył się 2005 rok, wiele się zmieniło, zamykam więc tego bloga, mając nadzieję, że pomoże mi to zamknąć pewien Rozdział w moim życiu, a przynajmniej nabrać do niego odpowiedniego dystansu [tutaj było Jej za dużo, za duzo począwszy od tych pierwszych, idiotycznych notek z 2003, aż po tą ostatnią]. nie znikam całkowicie. odchodzę. Stąd do wczoraj. zapraszam. miło było. dziękuję.

-Tak ot?
-Tak ot.
-No, a co później?
-Nic później, dalszy ciąg życia.
-I to wszystko?
-Jak to: wszystko?
-Tak to się kończy?
-Niezupełnie. Za łatwo by było. jeszcze nikomu sie tak nie udało.

Ale próbować warto.